Oszukany na własne życzenie

Dziś czuję się wyjątkowo paskudnie. Przygotowywałem animacje postaci 2d na zlecenie – wiem, że nie jestem w tym być może nawet średni, ale umówiłem się ze zleceniodawcą na pewną kwotę od zrobienia danej animacji – przynajmniej tak zrozumiałem (myślałem, że mowa o animacji znaczy się – atak to jedna animacja, ruch druga, śmierć – trzecia i tak dalej). Dostałem w końcu postać z wachlarzem animacji (8 czynności) – nie ukrywam, że ucieszyłem się, że w końcu wpadną mi jakieś konkretniejsze pieniądze za usługę. Czytaj dalej Oszukany na własne życzenie