Egoista

Chcę robić gry, a dodatkowo pracuję jeszcze z moim dawnym pracodawcą. Tzn teraz zaczynam świadczyć dla niego usługi ale praca wygląda jak wyglądała – tylko, że wykonuje ją z dużo mniejszą częstotliwością,  1-2 razy w tygodniu zamiast 5 dniowego tygodnia pracy. Mimo, że chodzę do pracy ten 1 bądź 2 dni mam poczucie, że tracę znacznie więcej – tracę wolność, a tego bardzo nie lubię. Wolę robić swoje (gry) i nic z tego nie mieć niż pracować dla kogoś – niestety tak to wygląda.

Poza tym widzę, że mój były pracodawca szuka kogoś do posiedzenia. Obsłużenia klientów jak nikogo nie ma (sam dosyć często wyjeżdża) – nie ukrywam, że lubię taką komunikację.  Na stażu bywało tak, że siedziałem po wiele godzin czekając na jakiekolwiek zadanie – nie chcę, żeby tak znów było. Chcę wykonać swoje, kończyć coś, spadać do domu i brać się z swoje darmozjady – niekończące się gry. Nie wiem czy mam jakąś obsesję i czy robię dobrze. Gdy robię coś u mojego pracodawcy/ usługobiorcy to czuję zbędność tego, czuję, że nie jestem mu i jego firmie potrzebny. Nie wiem czego szuka we mnie zatrudniając mnie – przyjaciela, kolegi. Nie wiem mój mały egoista zamknięty we mnie mówi kończ tą współpracę. Z drugiej jednak strony pieniądze są potrzebne. Przynajmniej sfinansują mi ZUS- może nie w pełni, ale w dużej części (zus ulgowy rzecz jasna 430 zł).

Z jednej strony nie chcę tracić znajomości i zaprzestać całkowicie współpracy z moim póki co głównym chlebodawcą. Z drugiej strony natomiast nie zamierzam poddawać się całkowicie jego woli.

Trzymany przez kogoś czuję się jak zniewolony mustang, który próbuje wyrwać się niewoli za wszelką cenę. Niekiedy nawet okupioną własnym życiem, bądź zdrowiem. Zastanawiam się tylko, czy jestem tym mustangiem, czy może po prostu zwykłym egoistą.