Luka w grach

Od jakiegoś czasu dostrzegam jeśli chodzi o gry pewną lukę. Brakuje produkcji prostych dostarczanych do rzeszy graczy. Owszem jest wiele gier, które być może cechuje takie połączenie, ale są albo płatne, albo zawierają mikro transakcje. Reklamy to już w ogóle dno totalne wg mnie. Wszytko w grach wydaje się takie pełne, wypasione, wybajerzone, a jednak mi osobiście czegoś brakuje. Nie widzę tej iskry, którą wcześniej miały gry. Nie widzę tego tunelu nadziei, który cofnąłby się z powrotem. Koło powinno już zataczać obrót a ono wciąż stoi. Poszerza swą obręcz. Wydłuża tylko co nieuniknione – już powinien zacząć się następny obrót ale my jeszcze nie ryzykujmy wydłużmy stary. Wkurza mnie to niesamowicie. Owszem wiele indyków stara się żyć zgodnie z naturą i do ich produkcji wkradają się mechaniki i  design gier sprzed lat, jednak duzi wciąż pompują pieniądze w marketing. Chcą wycisnąć ostatni grosz z rąk graczy. Odświeżenie schematów uważają za ostateczność. Wciąż i wciąż trzymają się utartych schematów. Żyją wyłącznie dzięki fanom, którzy moim zdaniem już są coraz bardziej znużeni. Bańka ta w końcu pęknie. Moim zdaniem już zaczyna.

Sprzedaż u wielu wydawców zamiast rosnąć – spada. Owszem nadal są to milionowe liczby, ale jednak coś jakby stawało. Ludzie nie chcą wydawać swoich pieniędzy na grę wiedząc, że doczekają się co najwyżej nowej oprawy. Zapewne tak jak ja pragną czegoś więcej od gier. Wyzwania i zabawy. Być może uśmiechu na twarzy wywołanego grą. Nie wiem jeszcze sam czego ludziom brakuje, ale coraz mocniej odczuwam to. Widzę to u siebie. To zmęczenie materiału wywołane kolejnymi kampaniami promocyjnymi. To zaszczucie gracza. Nie wiem tylko co z tym zrobić – jaką grę podnieść z dna zapomnienia by świat znowu poczuł – „Tak to jest to!”. Czuję, że gra nie musi być wielka. Musi jedynie wskazać mechanikę której ludzie pożądają.