Podsumowanie 2016

Co mogę powiedzieć na temat roku, który właśnie dobiega końca?! Osobiście myślę  że wiele. W końcu w tym roku odczułem jakieś zmiany nie wiem, czy są lepsze, czy też gorsze, ale napiszę w paru słowach o nich.

Jeśli chodzi o tworzenie gier to w 2016 dałem plamę. Nie ukończyłem, żadnego projektu. Co ciekawe stworzyłem i/lub dopracowałem troszkę kilka prototypów, które czekają na dalsze rozwinięcie. Nie mniej muszę przyznać, że jeśli mowa o tworzeniu gier to zawiodłem na całej linii. Myślę, że wynika to z ciągłego dłubania projektów w pojedynkę – potrzebuję jednak z kimś współpracować by czuć jakąś motywację i zależność. W tworzeniu gier też przeszkadza mi niesamowicie zdobyte ze dwa lata temu doświadczenie. Wiem, że jestem w stanie coś napisać – sam mogę napisać najwyżej coś prostego. Wiem też o zgrozo (moje doświadczenie), że istnieje duża szansa, że w moją grę pogra przez chwilę zaledwie kilka osób. Nie chce mi się dłubać czegoś  co najwyżej podniesie moje umiejętności (i tak są słabe). Chciałbym robić gry dla innych, chciałbym, żeby moje produkcje były w oczach innych fajne, chciałbym, żeby dotarły do jak największej rzeszy ludzi. Ale wiem, że przy moim z deka aspołecznym nastawieniu jest ciężko pozyskać jakikolwiek rozgłos i popularność. Ogólnie mogę powiedzieć, że rok ten to czas w którym w znacznym stopniu oddaliłem się od tworzenia gier. Co ciekawe również mocno ograniczyłem granie.

W tym roku otworzyła się przede mną droga zawodowa rolnika. Całe życie mieszkam na wsi a więc poniekąd mam to życie farmera we krwi. Nie mniej widziałem przez te wszystkie lata, że nie jest to wcale łatwizna, dodatkowo dochodząca z każdym rokiem papierologia też utrudnia sprawę. Nie mniej praca na roli powoduje, że czuję się wolny. Starczy mi na moje proste życie, którego na razie nie chcę zmieniać. Obym zdał zbliżający się egzamin z rolnictwa i zdobył kwalifikacje (muszę wziąć się do nauki :)).

Co do życia osobistego. To ciągle jest ono ubogie. Nie ma w nim wybranki serca, jednak nie czuję się źle a wprost przeciwnie. W tym roku (29 lat) odnalazłem duży spokój w życiu. Nie śpieszę się z niczym. Na wiele rzeczy się po prostu wypiąłem. W tym roku troszkę zrozumiałem o co w tym życiu tak naprawdę chodzi. Poczyniłem kilka zmian ale nie ma się co nimi chwalić, bo są to jedynie zalążki przemian jakie być może dokonają się w mojej przyszłości.

Ogólnie ten rok nazwałbym rokiem zmian w moim życiu. Mimo, że nie zmieniłem miejsca zamieszkania tak jakby przestawiłem dosyć mocno zwrotnicę. Jeśli dalej będę jechał nową trakcją czeka mnie jeszcze wiele zmian w 2017. Z pewnością odbije się to także na grach, z których tworzenia być może całkiem zrezygnuję. Nie mniej aby zakończyć ten wywód pozytywnie powiem, że w 2017 roku skończę przynajmniej jedną. Pewnie będzie ona takim samym śmieciem jak poprzednie ale tak – w tym roku zostanie oddana w Wasze ręce nowa gra.

Szczęśliwego nowego roku wszystkim

pracalic