Sercem!?

Podobno tylko sercem warto kierować się w życiu. Wtedy staniemy naprzeciw chwilom życia, których zawsze pragnęliśmy. Nie wiem czy to prawda czy nie, ale prawdopodobieństwo prawdziwości pierwszego zdania jest dość duże.

Kierując się sercem nie zwracamy uwagi na wiele rzeczy. Liczy się przede wszystkim człowiek i ta chwila, którą z nami spędza. Jeśli potrafimy patrzeć zamkniętymi oczami możemy w naszym oponencie odnaleźć to, czego nie znaleźlibyśmy patrząc realnym szkiełkiem. Oceniamy wszystko po okładkach, więc robimy tak także z ludźmi. Świat odwraca naszą uwagę od tego co istotne. Skupia naszą uwagę na wizerunku, ubiorze, cielesnym obrazie wyimaginowanych przez media wzorców.

A my nie mówimy nie. Wprost przeciwnie. Zaczynamy naśladować ideały. Ukrywamy swoje niedoskonałości, podczas gdy tak naprawdę powinniśmy nimi obdarowywać świat. Często dążąc do zakładanego wzorca zapominamy kim jesteśmy. Szczerze ja też nie wiem.

W moim przypadku to chyba ekran komputera sprawił, że stałem się maniakalnym umarlakiem, który nie ma życia osobistego. Z perspektywy czasu wiem, że było to złe. W dzieciństwie często dokonujemy złych wyborów ale nie zdajemy sobie sprawy, że będziemy nimi obciążeni przez resztę naszego życia.

Często mam wrażenie, że ludzi w środku tak naprawdę za dużo się nie zmieniają. Nie wiem, czy zostało to wykreowane przez układ dna czy jakieś inne czynniki, ale wiem, że w głębi siebie jesteśmy tacy sami, często ukryci, osnuci kożuchem mroźnego śniegu, który chłodzi serca innych ludzi. Wzbraniamy się okazać tego kim jesteśmy. Często ukrywamy to przed bliskimi ludźmi. Co gorsza często wzbraniamy się sami przed sobą. Ja dla przykładu często jestem fałszywy. Wzbraniam często rozumem, co chciałoby powiedzieć serce. Nie wiem z czego to wynika. Z wychowania, z nawyków, z samodoskonalenia własnego czegoś. Wiem, że jeśli się postaramy potrafimy zabić w nach samych to coś. To coś co po puszczeniu wodzy rozumu często sprawia, że serce zaczyna nam bić szybciej. To coś co, załącza hormonalną tęczę dla naszego ciała, co z kolei przekłada się na radość ducha. Proszę nie zabijajmy tego w sobie, a jeśli tego nie potrafimy przynajmniej nie zabijajmy tego w innych.

Starajmy się idąc przez życie patrzeć sercem. Pozwoli to nam cieszyć się na ziemi z prostych rzeczy. Zapomnijmy o ideałach. Zmrużmy nasze oczy by przestać widzieć czarno białą rzeczywistość. Otwórzmy serca by zobaczyć wiosnę naszych wnętrz.