Z wiatrem :(

Ostatnio znowu w moim życiu zapanowała stabilność. Nie chcę a może już nie potrafię płynąć pod prąd by realizować swoje marzenia. Nie wiem z czego to wynika. Być może z wiekiem człowiek coraz bardziej zaczyna odczuwać zmęczenie, a może zgodnie z tytułem zaczynam płynąć z wiatrem w swoim życiu. Idę na łatwiznę po to by powielać przewidywalne rzeczy w ustabilizowanej przyszłości. Pytanie tylko czy tego chcę?! Czy tego chcą ludzie – powtarzalnych schematów, które sprawią że życie będzie monotonne i nudne?!

Postaram się resztką swojego życia popłynąć pod prąd (być może za jakiś czas przedstawię tego małe efekty). Pewnie nic z tego nie wyjdzie ale przynajmniej będę wiedział, że próbowałem – a lepsza sromotna porażka niż stabilna beznadzieja.